piątek, 20 stycznia 2017

duchologia w 2017 roku


Z kamerą wśród zwierząt. Wiem, żyje jak śmieciarz. Ale jestem zajęta, robię rzeczy. 

Wreszcie zmobilizowałam się do wypróbowania kompaktówki analogowej, swoją drogą ta jest mocno wysłużona, bo pamięta jeszcze moje dzieciństwo. Okazało się że łapie ostrość dopiero z pewnej odległości, dlatego większość portretów wyszła jak ten poniżej.

Jestem zachwycona efektem zdjęć z lampą błyskową, wyszły bardzo duchologicznie. Jakby miały już trochę lat. Nad niczym nie da się zapanować w tym aparacie oprócz kadru, bo lampa sama decyduje czy jest potrzebna czy nie. Po pierwszym zdjęciu długo miałam mroczki przed oczami, bo jest mocna! 












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz