wtorek, 31 marca 2015

BLACK IS THE NEW BLACK

Czerń, jak wiadomo jest moim ulubionym kolorem (bez dwóch zdań). Noszę ją codziennie i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Czarne mam ubrania, prześcieradło, serce, a nawet pijam coca-cole zero (czarne etykietki). Dlatego dzisiaj jedna z moich ulubionych stylizacji miesiąca, czyli czerń plus czerń z małą domieszką beżu. Podarte spodnie i frędzle to zapowiedź nowego sezonu. 












| narzutka - sh | koszulka - sh | spodnie - Stradivarius | buty - deezee.pl | tattoo choker - allegro.pl | 


1 komentarz:

  1. wow, ale włosy <3
    czerń zawsze spoko, ale coli nie pijam, bo niezdrowa jest :P za to czarną kawę litrami...

    OdpowiedzUsuń