piątek, 2 stycznia 2015

Girl on fire

Z okazji nowego roku pozwoliłam sobie na umiarkowaną dozę szaleństwa i chwilowo porzuciłam czerń (zobaczymy na jak długo). Zrobiło się bardzo chłodno, dlatego też postanowiłam rozgrzać się kolorem czerwonym. 

Teraz na blogu będzie się działo o wiele więcej: nowe lookbook'i w każdy wtorek i piątek, a co niedzielę dodatkowy post. Zamierzam trochę pisać, a od czasu do czasu przygotuję jakiś mix z inspiracjami. Wpadajcie częściej!
















Miałam na sobie:

sukienka - sh
sweter - sh
kożuch - sh
buty - sh
kolczyki - vintage 
pleciona biżuteria - allegro.pl



4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. łup mojej mamy, ma świetne oko :)

      Usuń
  2. jesteś genialna ♥ te wszystkie rzeczy nie leżałyby tak dobrze na nikim innym. to jesteś po prostu Ty ♥

    OdpowiedzUsuń