czwartek, 27 lutego 2014

casual day

Na dzisiaj przygotowałam lekką stylizację, która sprawdzi się idealnie do szkoły i po za nią; skompletowałam ją w taki sposób, że obroni się przez cały "roboczy" dzień. Nie jestem zbyt gorliwą fanką butów na obcasie (wyjątek to lity), ale na potrzeby zdjęć założyłam swoje nowe szpileczki, które kupiłam do studniówkowej sukni. 
Bardzo lubię chodzić w spódnicach, uważam że są wyjątkowo kobiece, sylwetka wygląda szczuplej, a po za tym cała stylizacja wygląda na przemyślaną.

Wspomniana spódnica, była kiedyś sukienką, niestety za ciasną w biuście na każdą "normalną" sylwetkę, dlatego zdecydowałam się dać jej drugie życie. Dobrałam do niej czarną bluzkę ze sporym dekoltem; buty i torebka to czerń ze złotymi wstawkami. 






















Miałam na sobie:

spódnica - sh
bluzka - Promod
naszyjnik - S.I.X.
bransoletki: vintage
płaszcz - sh
szalik - Reserved
torba - KappAhl
buty - Ryłko
okulary - prezent






czwartek, 20 lutego 2014

violet eyes


Chociaż bardzo rzadko ubieram się tak elegancko, to czasem mam ochotę wskoczyć w obcisłą sukienkę i buty na obcasie, żeby przez kilka godzin poczuć się kobieco. Bardzo lubię kolor czarny, a przy moich jaskrawych włosach sprawdza się wprost idealnie, dlatego ostatnio często po niego sięgam.

Natomiast nakrycia głowy - jak już na pewno wielu z Was zdążyło zauważyć – to moja wielka miłość. W swojej kolekcji mam masę czapek, kapeluszy, chust na turbany, pióropusze i wianki. Dzisiejszy gwóźdź programu ma już chyba z 4 lata, a przywiozłam go z jednej z zagranicznych wycieczek.
W tej stylizacji postawiłam na minimalizm, a jeden z niewielu mocniejszych akcentów stanowi duży naszyjnik pożyczony od mamy, który doskonale przyciąga wzrok.

Wiem, że tak ekstrawaganckie nakrycia głowy nie są zbyt popularne, ale uważam że każda dziewczyna powinna mieć w szafie przynajmniej jeden prosty, czarny kapelusz. Nie do wszystkiego da się założyć wełnianą czapkę. 

Papieros tylko na potrzeby sesji – nałóg dawno pokonany ;) 


















Miałam na sobie:

sukienka – sh 
żakiet – New Yorker 
naszyjnik - Zara 
kapelusz – vintage 
buty – Dorothy Perkins 
okulary - prezent




sobota, 15 lutego 2014

Etno and the city

Wróciłam! Odpoczęłam i nałapałam trochę słońca – od razu jakoś bardziej chce się żyć. Zrobiłam też trochę zdjęć analogiem, więc niedługo wrzucę kilka z nich – oczywiście jeżeli będą się nadawały, bo tak naprawdę dopiero oswajam się z aparatem na kliszę.

A dzisiejszy post jest nieco bardziej etniczny, nie można przecież w kółko chodzić ubranym na czarno. Co prawda do mojej dość charakterystycznej fryzury muszę uważać z doborem kolorów i niestety musiałam odpuścić sobie zielenie. 

Kolorowe spodnie z nadrukiem połączyłam z białą koszulą i jasnym sweterkiem, trochę biżuterii, kożuszek z sieciówki i w miarę łatwo można ciekawie ubrać się na cały dzień (może tylko nieco większa torebka by się przydała) 

Mam nadzieję, że Wasze ferie również się udały. Czuję, że ciężko będzie w poniedziałek wrócić do codzienności.. za nieco ponad 2 miesiące piszę maturę i bardzo mi z tego powodu ciężko na sercu. Czyżby było za późno na naukę? ;) 













Miałam na sobie:

spodnie - H&M
koszula - sh
sweterek - sh
kożuch - H&M
niebieska bransoleta - SIX
bransoleta z kwiatami - sh
bransoleta "złota" - vintage
kolczyki - prezent
okulary - prezent
torebka - sh
buty - Stradivarius

zdjęcia: Łukasz Doojcz Niemiec PHOTOGRAPHY




środa, 5 lutego 2014

SACRUM – PROFANUM

Dzisiejszy post bazuje na nieco nietuzinkowej koszulce, którą umieściłam na czarnym tle. Stylizacja ta, to wybór na sobotnie wyjście ze znajomymi do klubu.
Wspomniana góra, to jeden z moich najcenniejszych łupów z odzieży używanej, jakie kiedykolwiek udało mi się upolować.  Chociaż kosztowała tylko kilka złotych, to niesamowicie wpisuje się w klimat jednej z najbardziej rozpoznawalnych kolekcji Dolce&Gabbana (sezon: jesień – zima 2013/2014)
Dobrałam do niej klasyczne rurki, wygodne lity (żeby można było trochę potańczyć), kamizelkę ze złotymi naszywkami (ma już ponad 20 lat), elegancki płaszczyk oversize, prostą kopertówkę, duże kolczyki i tradycyjnie lenonki.

Włosy ułożyły się same, jedyne co musiałam z nimi zrobić, to lekko polakierować.  Przy swoim nowym kolorze włosów nie muszę się silić na wyszukane fryzury – chociaż wcześniej też tego nie robiłam, to teraz mam przynajmniej wymówkę. Makijaż jest dość prosty: podkreślone oczy, niewiele różu na policzkach i usta pociągnięte fioletową szminką.
Stylizacja ta bez ciężkich kolczyków, casual’ową torbą oraz płaskimi butami nadaje się do założenia w środku tygodnia, chociażby do szkoły.  Żeby zrobiło się nieco bardziej elegancko zamieniłabym również kamizelkę na krótką marynarkę.



Dzisiejszy post wyjątkowo w środę, gdyż jutro wybieram się na krótki urlop. W następny czwartek nowa stylizacja. Postaram się zrobić trochę zdjęć (zwłaszcza tych fashion) i przywieźć dużo nowych inspiracji. I oczywiście ubrań! To moja ostania szansa na naładowanie baterii przed przygotowaniami do matury. Nie martwcie się - nie należę do osób, które będą spamować tablicę wpisami typu: to ja przy łóżku, patrzcie na mój super pokój w hotelu! Bitch, please ;)  Udanych ferii! 

















Miałam na sobie:

koszulka - sh
kamizelka - vintage/sh
spodnie - Stradivarius
płaszcz - Papaya/sh
buty - sequin.pl
torebka - Mohito
kolczyki - prezent
okulary - prezent